Awatar użytkownika
Meyung
Posty: 500
Rejestracja: 22 mar 2020, 15:57
Lokalizacja: 空虚

Re: Piszemy opowiadania na eventy (BAJKI POKEMON)

15 kwie 2020, 10:51

Historyjka na noce pełne emocji Horror

Budze się w piwnicy, widze jakieś stare zbroje i miecze, nie wiem gdzie ja jestem, ale na pewno te miejsce nie jest normalne...
Jednym z tych powodów jest to, ze owe przedmioty latają i się poruszają!

/pokespawn aegislash
Bięgne przed siebie nie patrząc na to czy któreś z nich mnie złapie, uderzam głową w stalowe wrota...
Auuć! Musze poszukać kluczy, widze szyb wentylacyjny, przechodze przez niego, a tam pełno leży zwłok na ziemi, jeden z nich ma klucze.
Biore te klucze licząc na to ze ktorys z nich otworzy wrota, ku mojemu zdziwieniu one również zaczeły latać i się poruszać!

/pokespawn klefki
Idę za nimi, doprowadziły mnie do drzwi, i czekają aż coś zrobie, wziąłem jedno z nich i voila! Drzwi się otworzyły!
Dalej widze tylko schody prowadzące do góry, ide po nich aż docieram do przedpokoju...
Widze tam wiele krwi, ale ide dalej biorąc ze sobą świeczke która pali się na stole

/pokespawn litwick
Idę dalej, widze tam tylko worki zapełnione flakami, ale za nimi są drzwi
Szarpię klamkę gwałtownie, ale wszystko na nic.
Potrzeba jakiegoś klucza który prawdopodobnie się ukrywa na strychu!
Przechodze przez kuchnie przeszukując szafki, lecz nic tam nie ma oprocz organów człowieka i krwi w butelce.
Ide dalej i zauwazam ze wdeplem w maske
Nagle maska się unosi i transformuje się w upiora

/pokespawn duskull
Biegnę przed siebie i nagle potykam się o schodek i rozbijam sobie warge.
Achh... Nie ważne, ważne jest to że znalazłem strych...
Wchodze na strych, a tam wcale nie jest lepiej...
Widze pełno lalek, na szczęście żadna z nich nie jest nawiedzona...
Aż tu nagle jakaś dziwna, nie ma ubrań, nie ma nic materialnego, po prostu nicość w kształcie lalki...
Podchodze bliżej... Lalka wstaje i pędzi do mnie. Wgryza mi się w klatke piersiową, aż nagle dostrzega jak bardzo przerażony jestem...
Potwór przestaje i przeprasza mnie, przedstawiając mi się jako Banette

/pokespawn banette
Stopuje on krwawienie z mojej klatki piersiowej i z wargi, dawając mi klucz do wyjścia i prosi mnie o przesługe której nie musze nawet spełniać!
Ale głupio by mi było tak odejść, gdy mi tak pomógł, a więc wykonuje ją
Miała ona treść "Znajdź dla mnie w ogródku nawiedzony kamień, potrzebuje go by uciec z tego koszmarnego miejsca..."
A więc ide do ogródku, a tam spotykam nawiedzone rośliny
/pokespawn pumpkaboo
/pokespawn phantump
Rośliny owijają mnie lianami, ale końcowo udaje mi się znaleźć kamień
Administracja zrzuca z 6 banettite
Nie mogę iść dalej, liany przyciągają mnie do tych stworów. Czyżby to był już mój koniec? Czyżbym został jednym z nich?
Wpadam na pomysł który mnie zaboli do końca życia, ale uratuje swoje życie.
Odcinam swoją nogę podążając na strych bez nogi.
Daję kamień banettowi, a ten przechodzi coś w stylu ewolucji

/pokespawn mega boss banette
Wtedy cały dom zaczyna się walić, a ja spadam do przepaści...
Czy to niebo? Czy to świat umarłych? Nie wiem...
Ale widze duchy... I to nie te anioły...
Widze tylko upiory wsysające moją dusze...

/pokespawn haunter
Umierając widze moją dziewczyne, popełniła samobójstwo przez naszą kłótnie, mam nadzieje że mi to wybaczy, gdyż ja sobie tego nigdy nie wybaczę....
Jej piękne fioletowe włosy... Piękne lawendowe oczy które przy ostatnim spotkaniu zostały zalane falą łez... Przynajmniej wreszcie będe z nią, czyżby ta cała przygoda chciała bym był znów szczęśliwy? Przytulam ją i przepraszam z całych sił...

KONIEC
Obrazek
Gracz - 2017
Lider BFPanSalonu - 07.09.2019 - 27.02.2020
Helper - 12.09.2020
Zastępca Gildii ML

Wróć do „Offtopy”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 4 gości